Strajk okupacyjny na Wall Street
Tysiące osób kolejny tydzień prowadzi strajk okupacyjny pod budynkiem giełdy Wall Street. Amerykanie obwiniają banki za kryzys gospodarczy, który zapanował w Stanach Zjednoczonych. Sytuacja pod słynnym budynkiem giełdy przypomina bardziej bunt społeczeństwa, wobec zaistniałej sytuacji. W stanie podwyższonej gotowości cały czas znajdują wszystkie służby porządkowe. Każdego dnia liczba protestujących wzrasta i można w tłumie dojrzeć nawet gwiazdy filmu i muzyki. Nawet najbogatsi odczuli kryzys na własnej skórze.
Protestanci wydają swój sprzeciw wobec wzrastającej biedzie i bezrobociu oraz faktem, że trudno jest otrzymać jakąkolwiek prace w tej chwili. Za obecną sytuację obwiniają one właśnie banki, które przedstawiają jako przyczynę kryzysu w Stanach Zjednoczonych. Jako argument przywołują fakt, że społeczeństwo staje się coraz biedniejsze, w trakcie gdy banki ciągle się bogacą. Banki są obwiniane za kryzys światowy nie tylko w samych Stanach Zjednoczonych, ale również w innych miejscach na świecie. Nie okupuje się tam jednak dzielnic finansowych, a urządza marsze niezadowolenia.
